No i stało się! Zostałyśmy rozdzielone! Ja mogę chodzić na siłownię rano a Irena popołudniami. Dobrze, że jest otwarte 24/7...
Szczerze mówiąc miałam pewne obawy jak pójdzie mi bieganie kiedy nie ma przy mnie mojego głównego motywatora. Jakoś poszło :)
niedziela, 20 listopada 2016
niedziela, 13 listopada 2016
Ambitny tydzień drugi
| Rozciąganie z Codziennie Fit! |
Tu Irena i Kinga!
4 dni i 5 treningów - takie jesteśmy ambitne! Ale potem już jednak organizmy stwierdziły: STOP! W poniedziałek wreszcie została otwarta nasza nowa siłownia. Nie byłybyśmy nami, gdybyśmy nie poszły na otwarcie, zwłaszcza, że była szansa otrzymania drobnych prezentów: kłódki i ręcznika (ach, my materialistki ;) wbiłam przed Irenkę i zakosiłam ostatni zestaw, ja to jestem materialistka a nie ty!). Wykorzystałyśmy też ten czas na nasz krótki trening biegowy (ekspresowo przebiegnięte 2km)
niedziela, 6 listopada 2016
Pierwszy tydzień za nami
Zaplanowane miałyśmy trzy treningi w tym tygodniu. Mnie udały się wszystkie trzy zarówno pod względem pogody jak i realizacji zadań. Pierwszy trening zrobiłam we wtorek. Niestety był krótszy niż zaplanowałam z powodu problemów z żołądkiem, ale udało się cel osiągnąć. Drugi zrealizowałam z nawiązką w piątek, a ostatni przebiegłam już razem z Kingą w niedzielę.
Dlaczego Kinga nie uczestniczyła w pierwszych treningach? Paskudne przeziębienie dopadło mnie we wtorek i odpuściło dopiero w sobotę. Zostawiłam sobie ten jeden dzień zapasu na wybicie dodatkowej ilości zarazków i w niedzielę, może nie nowo narodzona ale na pewno nie zasmarkana mogłam już zrobić pierwszy trening.
Dlaczego Kinga nie uczestniczyła w pierwszych treningach? Paskudne przeziębienie dopadło mnie we wtorek i odpuściło dopiero w sobotę. Zostawiłam sobie ten jeden dzień zapasu na wybicie dodatkowej ilości zarazków i w niedzielę, może nie nowo narodzona ale na pewno nie zasmarkana mogłam już zrobić pierwszy trening.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)